Przewodnik

Turyści, odwiedzający Lubelszczyznę mogą w jednej miejscowości spróbować potraw ukraińskich, żydowskich, tatarskich, huculskich, węgierskich a nawet ormiańskich – podawanych nie tylko w zajazdach i restauracjach, ale gotowanych także, na co dzień w domach. W tej kuchni jak w tyglu mieszają się smaki Polski, Europy a nawet Orientu. Zza Buga trafiły tu pierogi św. Jacka, o których mówi się, że to pirogi z duszoj. Z Tatarami przedostały się na Lubelszczyznę pierekaczewnik, czeburieki i pieremiacze, które tak smakowały w Polsce księciu Karolowi. Z ormiańskimi kupcami trafiły do Zamościa bas turma i orientalne szaszłyki, w okolicach Włodawy można zjeść ukraińskie bliny, sało, moskale, hreczniaki i prażuny.

unia europejska

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach
Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2007-2013